Fotografia – reklama – prawo

Just another WordPress.com site

Archive for the category “Umowa”

Pozowanie a prawa modelki (modela) i fotografa

Problemy wynikające z niezawierania umów w formie pisemnej, ewentualnie z błędów przy tworzeniu i redagowaniu takich umów to temat rzeka, poświęciłem mu już kilka wpisów, na pewno jeszcze wielokrotnie będę też do niego wracać.

Tym razem kilka słów o problemie, z którym miałem okazję zetknąć się tak wiele razy, że mogę przypuszczać, że jest to problem powszechny, a przynajmniej częsty – niepodpisywanie umów między fotografem a modelką (modelem) biorącą udział w sesji.

Trzeba też pamiętać, że fakt, iż umowa nie została sporządzona w formie pisemnej nie oznacza, iż w ogóle nie została zawarta. W zasadzie każda sytuacja, gdy jedna osoba pozuje do zdjęć tworzonych przez kogoś innego na wcześniej ustalonych warunkach, prowadzi do zawarcia umowy. Problem w tym, że jeśli nie jest ona spisana, o wiele trudniej ustalić „co strony miały na myśli”, jakie były ich intencje, co chciały osiągnąć i co ostatecznie ustaliły. W razie sporu i braku dodatkowych dowodów (korespondencja e-mailowa, świadkowie) odtworzenie treści takiej umowy najczęściej będzie niemożliwe.

1) Kto ma „prawa” do zdjęcia?

Zasada ogólna jest prosta – w chwili powstania utworu zarówno autorskie prawa majątkowe, jak i osobiste przysługują twórcy – czyli fotografowi.

Jeśli modelka (model) zamierza korzystać ze zdjęcia, fotograf musi udzielić jej licencji bądź przenieść na nią autorskie prawa majątkowe, przy czym umowa licencji wyłącznej oraz przeniesienia autorskich praw majątkowych mogą być zawarte wyłącznie w formie pisemnej.

Możliwość dysponowania przez fotografa zdjęciem doznaje jednak poważnego ograniczenia w postaci prawa modelki (modela) do wizerunku . Bez zgody na korzystanie z wizerunku, fotograf – nawet dysponując pełnymi prawami autorskimi do fotografii, nie będzie mógł tej fotografii rozpowszechniać.

2) Jak fotograf może wykorzystywać zdjęcie?

W przypadku, gdy nie została zawarta umowa w formie pisemnej, fotograf zachowuje pełnię praw autorskich do fotografii i może z niej teoretycznie korzystać dowolnie – z ograniczeniem wynikającym z ochrony prawa do wizerunku modelki (modela).

Rozpowszechnianie wizerunku wymaga co do zasady zgody osoby, która jest na tym wizerunku przedstawiona. Jednym z wyjątków jest sytuacja, gdy osoba, której wizerunek ma zostać rozpowszechniony otrzymała zapłatę za pozowanie – przy czym nawet w takiej sytuacji możliwe jest ograniczenie lub wyłączenie możliwości korzystania z prawa do wizerunku. W zależności zatem, czy modelka (model) otrzymała wynagrodzenie za pozowanie czy nie, zastosowanie znajdują odmienne zasady:

a) w sytuacji, gdy pozowanie było odpłatne – dopuszczalne jest rozpowszechnianie z wizerunku, chyba że modelka (model) i fotograf ustalą inaczej;

b) w sytuacji, gdy pozowanie było nieodpłatne (tu mieszczą się chociażby wszelkiego rodzaju sesje typu TFP) – rozpowszechnianie wizerunku jest niedopuszczalne, chyba że modelka (model) i fotograf ustalą inaczej.

3) Jak modelka (model) może wykorzystywać zdjęcie? 

Modelka (model) może wykorzystywać zdjęcie w zakresie, w jakim przewiduje to porozumienie z fotografem. W przypadku, gdy brak jest umowy w formie pisemnej zgoda taka może przybrać jedynie formę licencji niewyłącznej.

***

Jak widać, w przypadku braku umowy możliwa jest więc sytuacja patowa, gdy ani modelka (model), ani fotograf w praktyce nie mogą w sposób zgodny z prawem korzystać ze zdjęcia.

4) Czy modelka może wprowadzać zmiany w zdjęciu?

Jest to kolejny dość typowy problem – fotograf wyraża zgodę na korzystanie z fotografii przez modelkę (modela) w ramach jej portfolio, po czym okazuje się, że modelka (model) faktycznie wykorzystuje w ten sposób fotografię, ale jest ona w jakiś sposób zmieniona – może to być zmiana kadrowania, kolorystyki, czy nawet dodatkowy retusz.

Bez zgody fotografa modelka (model) nie ma prawa dokonywania zmian w fotografii i korzystania z tak przekształconego zdjęcia.

***

Taka sytuacja może rodzić szereg rozmaitych problemów. Oczywiście jak to zwykle bywa – zwłaszcza w zakresie szeroko pojętego prawa własności intelektualnej – problemy te mogą się nigdy nie zaktualizować, dopóki obie strony są ze sobą zgodne. Jednak jak mówi popularne prawnicze powiedzenie – umowy są pisane na złe czasy i warto o tym pamiętać, zabezpieczając choć w minimalnym stopniu swoje interesy.

Zawieranie umów – reprezentacja

Dzisiaj kilka słów o problemie prawie równie powszechnym, co niewłaściwe oznaczania stron umowy – czyli podpisywaniu umów niezgodnie ze sposobem reprezentacji lub bez prawidłowego umocowania jednej ze stron.

Problem ten oczywiście jest najbardziej widoczny w przypadku niewielkich przedsiębiorców – nie znam statystyk, ale na podstawie zawodowego doświadczenia mam wrażenie, że więcej umów jest podpisywanych nieprawidłowo niż poprawnie. Niemniej kwestia ta rodzi problemy także w przypadku większych podmiotów. I nie chodzi tu o pojedynczy błąd – który zawsze może się zdarzyć – ale o zupełny brak świadomości co do tego, kto może składać i przyjmować oświadczenia woli w imieniu konkretnego podmiotu i konsekwentne pomyłki w tym zakresie.

Tymczasem konsekwencje mogą być poważne. Sytuacja „z życia” – tak typowa i częsta, że można by ją uznać za przykład podręcznikowy:

Przedsiębiorca „A” przyjmuje zamówienie na wykonanie folderu reklamowego. Zamówienie zostaje złożone i podpisane przez pracownika spółki „B”. Pracownik nie przedstawił stosownego pełnomocnictwa.

Zamówienie zostaje wykonane, przedsiębiorca „A” realizuje je w całości, poświęcając czas i ponosząc koszty.

Kiedy nadchodzi czas oddania folderu, zamawiający stwierdza, iż nigdy nie zamawiał wykonania takiej usługi, nie jest nią zainteresowany i w konsekwencji nie zamierza zapłacić.

W opisanej sytuacji pozycja wykonawcy usługi jest bardzo słaba. Nie zawsze, co prawda, będzie on na całkowicie straconej pozycji. W niektórych przypadkach możliwe będzie wykazanie, że pracownik – mimo braku pisemnego pełnomocnictwa – był umocowany do zawarcia umowy, że umowa została zaakceptowana przez zarząd spółki.

Niemniej w każdym wypadku będzie to wymagało dodatkowego, często znacznego wysiłku przy rozwiązywaniu problemu, który nigdy by nie powstał, gdyby zamówienie/umowa zostało podpisane prawidłowo.

Kto ma prawo podpisać umowę?

1) W przypadku osoby fizycznej – niezależnie od tego, czy prowadzącej działalność gospodarczą, czy też nie – jest ona uprawniona do składania i przyjmowania oświadczeń woli we własnym imieniu1.

2) W przypadku spółek, stowarzyszeń i fundacji – prawo do składania i przyjmowania oświadczeń woli jest opisane w Krajowym Rejestrze Sądowym i można je łatwo sprawdzić na stronie internetowej wyszukiwarki KRS. Wyszukiwanie jest bezpłatne i proste, można też pobrać ze strony informację, stanowiącą odpowiednik aktualnego odpisu z KRS, aby uczynić ją załącznikiem do umowy.

W odpisie z KRS istotne są dwie informacje: pierwsza to lista osób wchodzących w skład organu reprezentacji (zarządu), druga to sposób reprezentacji:

Przykład

W skład zarządu spółki „Alfa” wchodzi Tomasz Kowalski, jako prezes Zarządu, Robert Kowalski, jako członek Zarządu oraz Dorota Kowalska, jako członek Zarządu.

Zgodnie z informacją wynikającą z KRS, sposób reprezentacji podmiotu jest następujący: „Prezes Zarządu samodzielnie lub dwóch członków Zarządu łącznie”.

Oznacza to, że umowę w imieniu spółki może zawrzeć:

– Tomasz Kowalski, jako Prezes Zarządu, albo

– Robert Kowalski razem z Dorotą Kowalską.

3) Pełnomocnicy – pełnomocnik może przyjmować i składać oświadczenia woli w zakresie wynikającym z pełnomocnictwa.

Pełnomocnictwo powinno zostać podpisane przez osobą upoważnioną do reprezentacji podmiotu (czyli zgodnie z punktem 1) lub 2).

4) Prokurenci – prokura to szczególny rodzaj pełnomocnictwa, który może zostać udzielony przez przedsiębiorcę, podlegającego wpisowi do rejestru przedsiębiorców (jako rejestr przedsiębiorców jest tu rozumiany rejestr przedsiębiorców KRS).

Prokurent jest umocowany do reprezentowania przedsiębiorcy w sprawach sądowych i pozasądowych – jest więc także uprawniony do zawierania umów w imieniu przedsiębiorcy. Prokura może być samoistna (wówczas prokurent może działać samodzielnie) lub łączna (wówczas oświadczenia muszą być składane przez kilku prokurentów wspólnie).

W odpisie z Krajowego Rejestru Sądowego, który można sprawdzić na stronie internetowej wyszukiwarki KRS znajduje się informacja zarówno o tym, kto jest prokurentem, jak i o rodzaju udzielonej prokury.

Warto też zwrócić uwagę na to, że prokurent może reprezentować podmiot w dwojaki sposób:

Przykład

W skład zarządu spółki Beta wchodzi Robert Kowalski, jako członek Zarządu oraz Dorota Kowalska, jako członek Zarządu.

Spółka ma także prokurenta – Alojzego Nowaka. Udzielona mu prokura ma charakter samoistny.

Ponadto zgodnie z informacją wynikającą z KRS, sposób reprezentacji podmiotu jest następujący: „Dwóch członków Zarządu łącznie lub jeden członek zarządu razem z prokurentem”.

Oznacza to, że Alojzy Nowak może reprezentować spółkę jako prokurent (samodzielnie), albo wspólnie z członkiem zarządu.

(Oczywiście powyższe, bardzo skrótowe rozważania, nie wyczerpują całości problematyki – jak chociażby konieczności uzyskania zgody organów spółki na zawarcie określonych rodzajów umów).

Praktyka

Oczywiście nie zawsze jest możliwe legitymowanie się pełnomocnictwem, czy sprawdzanie odpisu z KRS.

Wiele zależy od specyfiki działalności i praktyki. W przypadku działalności, w których zawierane są liczne umowy o niewielkiej wartości, w praktyce realizują je pracownicy nie legitymujący się pisemnym pełnomocnictwem – co może prowadzić do nieskuteczności zawartej umowy. W konkretnym modelu biznesowym takie ryzyko może być dopuszczalne (czas poświęcony na weryfikowanie każdej umowy może być wart więcej, niż ewentualne szkody wynikające z upadku niektórych umów).

Ważne jest jednak, żeby zdawać sobie sprawę z ryzyka i z tego, z jak dużymi problemami może się wiązać niewłaściwa reprezentacja przy zawieraniu umowy – zwłaszcza, że udostępnienie on-line rejestrów, jakie miało miejsce w ostatnich latach, daje możliwość bardzo szybkiego i prostego zweryfikowania tych kwestii.

1 pod warunkiem, że posiada zdolność do czynności prawnych, jednak ta kwestia pozostaje poza problematyką tego wpisu.

Pola eksploatacji a inne ograniczenia

Zawierając umowy o przeniesienie praw autorskich lub licencyjne należy pamiętać, że ich treść nie jest ograniczona jedynie przez pola eksploatacji, stanowiące w miarę skonkretyzowaną konstrukcję prawną.

Zasada swobody umów pozwala na wprowadzenie do umowy praktycznie dowolnie określonego sposobu korzystania z określonego utworu, nawet jeśli dany sposób korzystania nie stanowi odrębnego pola eksploatacji. Ograniczenie takie ma charakter obligacyjny i naruszenie tego zobowiązania będzie stanowić naruszenie umowy.

Przykład

Fotograf udziela licencji na skorzystanie ze swojej fotografii, poprzez jednorazowe wykorzystanie tej fotografii w publikacji w czasopiśmie.

Równocześnie umowa określa, że fotografia może zostać wykorzystana jedynie w powiązaniu z konkretnym (wskazanym w umowie artykułem).

Drugie ograniczenie nie stanowi pola eksploatacji, jest jednak dopuszczalnym ograniczeniem korzystania z utworu przez licencjobiorcę

Określenie stron umowy

Jedną z kwestii, na które należy zwracać szczególną uwagę przy podpisywaniu jakiejkolwiek umowy jest prawidłowe określenie stron umowy. Niestety jest to kolejny element, przy którym regularnie popełniane są błędy.

Wiele prostych umów zawieranych jest w tej formie, że jedna ze stron (usługodawca) przedstawia swój wzorzec umowy, który zostaje uzupełniony o dane drugiej strony i ustalone warunki (np. liczbę zdjęć, które mają zostać wykonane i wysokość wynagrodzenia). Takie umowy czasami podpisywane są w pośpiechu, wręcz „na kolanie” co może powodować powstawanie różnych błędów.

Często zdarza się także, że przedsiębiorcy po prostu nie przywiązują w praktyce należytej wagi do kwestii prawnych i nie podają w umowie prawidłowej nazwy prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej.

Tymczasem złe oznaczenie stron umowy może prowadzić do problemów chociażby z określeniem podmiotu zobowiązanego do wykonania umowy.

Przykład

W umowie o wykonanie projektu standów jako zamawiający została wskazana „Alfa” z siedzibą w Warszawie przy ul. Madalińskiego 55a (umowa nie zawierała żadnego dalszego dookreślenia, o jaki podmiot chodzi). 

Tymczasem pod tym adresem są zarejestrowana trzy podmioty o częściowo zbieżnej nazwie:

– „Alfa” Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością;

– „Alfa” Robert Kowalski Spółka komandytowa; 

– wreszcie pod tym samym adresem Robert Kowalski prowadzi działalność gospodarczą pod firmą „Alfa Robert Kowalski”.

Pod umową podpisany jest Robert Kowalski (bez dookreślenia pełnionej funkcji), który jest uprawniony do działania w imieniu każdego z tych trzech podmiotów.

Brak dookreślenia w umowie formy prawnej kontrahenta może znacząco utrudnić realizację umowy – np. w zakresie tego, do którego z tych podmiotów należy kierować oświadczenia woli i żądania wiążące się z umową.

Rejestry

Dzięki postępującej informatyzacji rejestrów sprawdzenie danych kontrahenta jest dzisiaj niezwykle łatwe. Warto korzystać z powszechnie dostępnych rejestrów, w których można potwierdzić nie tylko nazwę, ale także adres czy sposób reprezentacji kontrahenta.

Obie te bazy danych są bezpłatne i zawierają informacje bezpośrednio z rejestrów urzędowych (choć może tu występować pewne opóźnienie w aktualizacji danych). Warto z nich korzystać, ponieważ pozwalają na uniknięcie wielu praktycznych problemów.

Inne dane

Warto także zadbać, aby w umowie znalazły się możliwie najbardziej szczegółowe dane dotyczące drugiej strony – jest to szczególnie ważne w kontekście niedawnej nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego. Im więcej danych na temat kontrahenta zostanie zawartych w umowie, tym łatwiejsze może się okazać dochodzenie praw z umowy na drodze sądowej.

Problem ten jest mniej istotny w przypadku spółek prawa handlowego (wszystkie istotne dane podmiotów zarejestrowanych w Krajowym Rejestrze Sądowym są ogólnodostępne), natomiast w odniesieniu do osób fizycznych, najlepiej, aby umowa (poza danymi dotyczącymi działalności gospodarczej) zawierała w opisie strony co najmniej – numer PESEL oraz zarówno adres zamieszkania, jak i zameldowania (oczywiście ten ostatni do czasu zniesienia obowiązku meldunkowego).

Autorskie prawa osobiste

Przyjęta w polskiej ustawie konstrukcja praw autorskich opiera się na dwóch elementach:

– ochronie interesów majątkowych twórcy (i osób trzecich),

– ochronie interesów o charakterze osobistym.

Autorskie prawa osobiste stanowią drugi (obok autorskich praw majątkowych) filar systemu prawa autorskiego.

1) Czym są autorskie prawa osobiste?

Autorskie prawa osobiste chronią więź twórcy z utworem. Artykuł 16 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych wymienia przykładowe i najistotniejsze kategorie autorskich praw osobistych:

a) autorstwa utworu;

b) oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do udostępniania go anonimowo;

c) nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania;

d) decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności;

e) nadzoru nad sposobem korzystania z utworu.

Wskazany katalog nie ma charakteru zamkniętego – możliwe jest konstruowanie innych typów autorskich praw osobistych. Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych określa też pewne dodatkowe uprawnienia o charakterze osobistym przysługujące twórcy (jak choćby art. 32 ust. 2, określający uprawnienia twórcy utworu plastycznego w sytuacji, w której zapada decyzja o zniszczeniu oryginalnego egzemplarza utworu plastycznego).

2) Autorskie prawa osobiste powstają z chwilą ustalenia utworu, są nieograniczone w czasie, a także nie podlegają zrzeczeniu się lub zbyciu.

Teoretycznie autorskie prawa osobiste trwają bez żadnych ograniczeń czasowych, w praktyce jednak ich ochrona z chwilą śmierci twórcy staje się bardzo ograniczona.

Możliwa jest także ochrona dóbr osobistych twórcy wiążących się z powstającym utworem jeszcze przed jego ustaleniem – na zasadzie ochrony ogólnych dób osobistych prawa cywilnego.

Autorskie prawa osobiste, a umowy prawa autorskiego

Zawierając umowy prawnoautorskie, należy pamiętać także o autorskich prawach osobistych. Co prawda teoretycznie dotyczą one interesów niemajątkowych twórcy, mogą mieć jednak bardzo istotny wpływ na korzystanie z utworu. Przykładowo licencja do utworu, który nie został jeszcze udostępniony publiczności, w sytuacji, w której uprawnienie o podjęciu decyzji o takim udostępnieniu pozostaje przy twórcy, może mieć mocno ograniczoną wartość. Tak samo w wielu przypadkach konieczność każdorazowego oznaczania utworu nazwiskiem twórcy (np. autora ilustracji wykorzystywanych w internecie, albo w telefonach komórkowych) w praktyce bywa po prostu niewygodna.

Twórca nie może zrzec się autorskich praw osobistych, ani ich zbyć. Twórca może natomiast zobowiązać się, że nie będzie wykonywać określonego prawa, może też zezwolić innej osobie na wykonywanie tego prawa w swoim imieniu. Taka możliwość nie wynika jednoznacznie z przepisów, jednak stanowi pewien kompromis między brzmieniem przepisów, a potrzebami obrotu, wypracowany przez praktykę.

Zgoda taka może zostać w zasadzie w dowolnym momencie odwołana, jednak twórca naraża się w takiej sytuacji na ewentualną odpowiedzialność z tytułu nienależytego wykonania umowy i niewypełnienia wynikających z niej zobowiązań.

Przykładowo zgoda na nieoznaczanie utworu nazwiskiem twórcy jest standardem w przypadku utworów wykorzystywanych w reklamie, czy też fotografii o charakterze czysto użytkowym (jak fotografia produktowa). Podobnie najczęściej nie podaje się nazwiska np. twórcy flashowej animacji umieszczonej na stronie www.

Znaczenie autorskich praw osobistych w obrocie

Trzeba pamiętać o pewnym rozdźwięku między modelową konstrukcją autorskich praw osobistych, a praktyką:

– ich celem jest ochrona niemajątkowych interesów twórcy, jednak często mają bardzo znaczącą wartość ekonomiczną;

– są niezbywalne, ale równocześnie uprawniony może zobowiązać się do niewykonywania swoich praw – przy czym wyrażenie takiej zgody może się wiązać z dodatkowym wynagrodzeniem dla uprawnionego.

Ograniczenia czasowe i terytorialne

Umowa licencyjna ze swojej istoty jest umową, na podstawie której licencjobiorca nabywa prawo do korzystania z utworu, które jest ograniczone czasowo i terytorialnie.

Ograniczenie czasowe – to okres obowiązywania licencji. Licencja może zostać udzielona na czas oznaczony (roku, pięciu lat), albo na czas nieoznaczony).

Ograniczenia terytorialne – to wskazanie obszaru geograficznego, na którym może się odbywać korzystać z utworu (np. województwo Śląskie, Polska, Europa).

Jeśli umowa nie określa zakresu terytorialnego i czasowego udzielonej licencji, licencja jest udzielana na okres pięciu lat i dotyczy terytorium państwa, w którym licencjobiorca ma swoją siedzibę (art. 66 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Oznacza to, że brak określenia w umowie zakresu terytorialnego i czasowego licencji, nie powoduje, że taka umowa jest nieważna, a jedynie, że zastosowanie znajdą ograniczenia określone bezpośrednio w ustawie.

Warto zauważyć, że wprowadzenie ograniczeń czasowych i terytorialnych pozwala na połączenie w ramach jednej umowy różnego rodzaju licencji – przykładowo:

– licencja do korzystania z utworu może przez pierwsze dwa lata po podpisaniu umowy mieć charakter wyłączny, a następnie przekształcić się w licencję niewyłączną na czas nieoznaczony;

– licencja do korzystania z utworu na terytorium Polski może mieć charakter wyłączny, a w pozostałych państwach europejskich – niewyłączny.

Ograniczenia czasowe i terytorialne przy przeniesieniu praw autorskich

Także przeniesienie autorskich praw majątkowych może zostać dokonane z zastrzeżeniem terminu rozwiązującego, po upływie którego ustają skutki przeniesienia praw autorskich.

Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych może zawierać także ograniczenie co do miejsca korzystania z utworu przez nabywcę – jednakże tu mogą powstawać pewne wątpliwości, czy ograniczenie takie będzie miało charakter rzeczowy, czy jedynie zobowiązujący.

Pole eksploatacji

„Pole eksploatacji” to jedno z kluczowych pojęć prawa autorskiego. Wskazanie pól eksploatacji jest konieczne dla ważności umowy o przeniesienie praw autorskich, jak i umów licencyjnych. Nieprawidłowość w zakresie pól eksploatacji – czy to ich niewłaściwe wskazanie, czy też brak wskazania w ogóle – to chyba najczęstszy typ wadliwości takich umów.

Jednak błędem byłoby traktowanie obowiązku określenia pól eksploatacji jedynie jako formalności, utrudniającej życie osobom zawierającym umowę. Znaczenie ich wyliczenia jest dużo większe – w istocie stanowi bowiem bardzo ważną funkcję ochronną interesów obu stron. Prawidłowe wymienienie pól eksploatacji pozwala ustalić przykładowo – czy autor przenosi na wydawcę jedynie prawo do wydania powieści drukiem, czy też także stworzenia na jej podstawie e-booka lub audiobooka; czy nabywca praw do fotografii ma prawo umieścić ją na swojej stronie internetowej, czy też wykorzystać ją w kalendarzu albo na pocztówce; czy nabywca grafiki może wydać jej reprodukcję w albumie, albo sprzedawać jako tapetę do wykorzystania w telefonach komórkowych.

Czym jest pole eksploatacji? Przepisy nie zawierają definicji tego pojęcia. Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych zawiera jedynie wyliczenie przykładowych pól eksploatacji. Zgodnie z art. 50 tej ustawy:

Art. 50 Odrębne pola eksploatacji stanowią w szczególności:

1)   w zakresie utrwalania i zwielokrotniania utworu – wytwarzanie określoną techniką egzemplarzy utworu, w tym techniką drukarską, reprograficzną, zapisu magnetycznego oraz techniką cyfrową;

2)   w zakresie obrotu oryginałem albo egzemplarzami, na których utwór utrwalono – wprowadzanie do obrotu, użyczenie lub najem oryginału albo egzemplarzy;

3)   w zakresie rozpowszechniania utworu w sposób inny niż określony w pkt 2 – publiczne wykonanie, wystawienie, wyświetlenie, odtworzenie oraz nadawanie i reemitowanie, a także publiczne udostępnianie utworu w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i w czasie przez siebie wybranym.

Wyliczenie ma charakter jedynie przykładowy – możliwe jest konstruowanie pól eksploatacji w inny sposób (np. o węższym zakresie).

Pojęcie pól eksploatacji jest definiowane w różny sposób, jednak co do zasady pole eksploatacji to forma korzystania z utworu, która w praktyce obrotu jest samodzielna ze względów technicznych lub ekonomicznych, nowym polem eksploatacji będzie też sposób korzystania który pozwala na dotarcie do nowego kręgu odbiorców. Poszczególne pola eksploatacji powinny być też możliwe do odróżnienia przez uczestników obrotu.

Pola eksploatacji są wyróżniane ze względu na niejednorodne kryteria – niektóre pola eksploatacji są wyróżniane ze względów technicznych, inne ze względów ekonomicznych, a jeszcze inne – z uwagi na praktykę i tradycję.  I tak odrębnym polem eksploatacji może być:

– określenie sposobu korzystania z utworu ze względu na cel tego korzystania i jego znaczenie ekonomiczne (pod tym względem odrębne pole eksploatacji mogłoby stanowić wydanie tej samej powieści jako paperbacka, oraz jako wydawnictwo luksusowe; tak samo innym polem eksploatacji będzie wykorzystanie grafiki na pocztówce, a innym jako ilustracji w książce);

– określenie sposobu korzystania ze względów technicznych, nawet jeśli ekonomiczne znaczenie wyróżnianych pól eksploatacji jest zbliżone (np. płyta DVD i Blu-Ray).

Warto też pamiętać, że poszczególne pola eksploatacji nie są sobie równorzędne. Pole eksploatacji może zostać określone z różną szczegółowością:

– prawo wydania drukiem mieści w sobie zarówno prawo do wydania książki w twardej, jak i miękkiej oprawie;

– zwielokrotnianie utworu techniką cyfrową mieści w sobie zarówno zwielokrotnianie w formie płyt CD, jak i DVD, czy Blu-Raya.

Określenie pola eksploatacji

„Pole eksploatacji” jako pojęcie z natury nieostre stwarza bardzo liczne problemy w praktyce. Poza wspomnianym już brakiem sformułowania w umowie pól eksploatacji, których ta umowa ma dotyczyć, problemy dotyczą też interpretacji umów w zakresie pól eksploatacji, których dotyczą.

Dość powszechnie zdarza się np. używanie określenia, że „strony przenoszą prawa autorskie do wszystkich pól eksploatacji określonych w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych”. Z jednej strony nie ulega wątpliwości, że takie określenie ma charakter dość jednoznaczny i wiele umów funkcjonuje bardzo dobrze z takim właśnie określeniem pól eksploatacji. Z drugiej jednak strony takie sformułowanie bywa uważane za nieprawidłowe – obowiązek określenia pól eksploatacji ma bowiem chronić twórcę, poprzez uświadomienie mu, jaki jest dokładnie zakres umowy – odwołanie do treści ustawy zmusza twórcę do sięgnięcia do przepisów i jako takie może w niewystarczającym stopniu chronić jego prawa.  Ponieważ takie poglądy pojawiają się w doktrynie prawa autorskiego, zawsze bezpieczniej przy formułowaniu postanowień umowy – jeśli strony faktycznie chcą wykorzystać terminologię ustawową – przepisać po prostu treść art. 50 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

W razie wątpliwości, wykorzystanie terminologii ustawowej jest na pewno rozwiązaniem najbezpieczniejszym – określenia użyte w art. 50 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych bez wątpienia będą prawidłową nazwą dla poszczególnych pól eksploatacji.

Jeśli natomiast z jakichkolwiek powodów terminologia ustawowa jest dla osób zawierających umowę niewygodna lub nieodpowiednia – najlepiej opisać pole eksploatacji, którego umowa ma dotyczyć w sposób możliwie najbardziej jednoznaczny, dokładny i wyraźny. Jeśli wykładnia umowy dostarczy jednoznacznej informacji na temat tego, jakie są uprawnienia nabywcy/licencjobiorcy, w praktyce raczej nie powinny pojawić się wątpliwości, czy użyte określenie odpowiada ustawowej kategorii „pola eksploatacji”.

Konwersja umowy na licencję niewyłączną

Obrót prawami autorskim jest – pod względem prawnym – w bardzo dużym stopniu niesprofesjonalizowany. Wielokrotnie miałem okazję zajmować się sprawami, w których głównym źródłem problemów były źle skonstruowane umowy w zakresie praw autorskich.

Typowe (i dość często występujące) błędy to:

niezachowanie formy pisemnej dla przeniesienia praw autorskich/licencji wyłącznej (strony ustalają warunki, negocjują, realizują umowę, w międzyczasie – z różnych powodów – nie zawierają jej w formie pisemnej);

brak określenia w umowie pól eksploatacji – jeden z cięższych i często się powtarzających grzechów;

brak wyraźnego określenia w umowie utworu, którego umowa dotyczy.

To kilka najpoważniejszych błędów – o wiele częściej pojawiają się drobniejsze niedociągnięcia, takie jak pominięcie w umowie kwestii autorskich dóbr osobistych, czy problemu utworów zależnych.

Praktycznie każdy z błędów popełnianych przy konstruowaniu umów (takie jak np. nieprawidłowe określenie procedury odbioru wykonanego dzieła), może (choć nie musi) prowadzić do sporów i trudności z wykonaniem umowy. Niezachowanie formy pisemnej prowadzi jednak do skutku najpoważniejszego – braku skuteczności przeniesienia praw autorskich lub udzielenia licencji wyłącznej.

Podobnie brak określenia w umowie pól eksploatacji spowoduje, że przeniesienie praw autorskich lub udzielenie licencji będzie nieskuteczne.

Czy umowa zawarta z naruszeniem tych wymogów może zostać uratowana?

Jest to możliwe przy zastosowaniu dwóch instytucji – konwersji nieważnej umowy na ważną umowę innego typu; oraz wykładni umowy.

1) W przypadku zawarcia umowy przeniesienia autorskich praw majątkowych lub umowy licencji wyłącznej bez zachowania formy pisemnej, możliwa jest konwersja takiej umowy na umowę licencji niewyłącznej.

Aby konwersja była możliwa umowa musi spełniać wymogi nowej umowy, a nowa umowa musi być zgodna z wolą stron.

Jeśli chodzi o wymogi ważności umowy licencji niewyłącznej – najważniejsze jest aby w takiej sytuacji możliwe było określenie, jakiego utworu i jakich pól eksploatacji umowa dotyczy.

W praktyce dużo ważniejsza jest wola stron. Umowę można „obronić” jako umowę innego typu (licencji niewyłącznej) jedynie pod warunkiem, że strony byłyby gotowe zawrzeć taką umowę. W przypadku umów dotyczących praw autorskich istnieją dwie podstawowe sytuacje:

gdy nabywcy/licencjobiorcy zależy na wyłączności, ewentualnie możliwości dalszego przenoszenia nabytych praw – wówczas nie jest możliwe uznanie, że strony zawarły umowę licencji niewyłącznej;

gdy nabywcy/licencjobiorcy zależy przede wszystkim na korzystaniu z utworu – wówczas możliwe jest przyjęcie, że doszło do zawarcia umowy licencji niewyłącznej.

Ta druga sytuacja zdarza się dosyć często.

Przykład 1

Fotograf wykonuje dla klienta  zdjęcia produktów, które mają zostać wykorzystane w katalogu reklamowym. Strony ustalają, że dojdzie do przeniesienia praw autorskich do fotografii, jednak w istocie klientowi zależy przede wszystkim na korzystaniu z fotografii (zresztą możliwości wykorzystania tych zdjęć przez fotografa dla innych klientów będą dość ograniczone).

Jeśli strony dojdą do porozumienia i wykonają umowę, ale równocześnie nie zawrą jej w formie pisemnej, będzie możliwe uznanie, że doszło do zawarcia umowy licencji niewyłącznej.

2) Konwersja jest także możliwa w przypadku zawarcia przez strony umowy przeniesienia praw autorskich/licencji wyłącznej w formie pisemnej, bez wskazania w umowie pól eksploatacji; równocześnie jednak możliwe jest określenie pól eksploatacji na podstawie oświadczeń składanych przez strony w toku negocjacji.

W takiej sytuacji nie dochodzi do zawarcia ważnej umowy przeniesienia praw autorskich lub licencji wyłącznej – możliwa jest jednak konwersja umowy na licencję niewyłączną – z zachowaniem zasad określonych w punkcie poprzednim.

Przykład 2

To dość powszechnie zdarzająca się sytuacja – prowadzone rozmowy i korespondencja e-mail poprzedzająca zawarcie umowy przeniesienia praw autorskich pozwalają na jednoznaczne stwierdzenie, jakich pól eksploatacji ma dotyczyć umowa, jednak ta kwestia nie zostaje ostatecznie objęta pisemną umową.

Jeśli ze względu na charakter umowy licencja niewyłączna będzie wystarczająca dla stron – możliwe jest uznanie, że doszło do zawarcia takiej właśnie umowy.

3) Wreszcie istotna pozostaje kwestia wykładni umowy – gdy umowa nie określa pól eksploatacji, lecz równocześnie z jej postanowień jednoznacznie wynika, jaki będzie zakres korzystania przez nabywcę/licencjobiorcę z utworu.

W takiej sytuacji możliwe jest uznanie, że doszło do wskazania pól eksploatacji (mimo że nie miało ono charakteru wyraźnego).

Możliwość zastosowania wszystkich opisanych powyżej rozwiązań budzi wątpliwości i spory – wszystko  zależy od okoliczności konkretnego przypadku, a w razie gdyby sprawa stała się przedmiotem rozstrzygnięcia sądowego, kluczowe będą uznanie i poglądy prawne sądu.

Zwłaszcza kwestia wykładni umowy w celu ustalenia pól eksploatacji jest kontrowersyjna.

Na pewno nie należy zawierać umowy w sposób wadliwy, licząc na to, że uda się ją ocalić za pomocą konwersji lub odpowiedniej wykładni. To rozwiązania ostateczne pozwalające w pewnych sytuacjach uniknąć konsekwencji popełnionych błędów – o wiele lepiej jest w ogóle ich nie popełniać, zawierając umowy z zachowaniem wymogów dla nich przewidzianych.

Forma umowy

Przepisy ustaw o prawie autorskim i prawach pokrewnych zawierają dwie podstawowe regulacje odnoszące się do formy umów prawnoautorskich. Zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności wymaga umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych (art. 53) oraz udzielenie licencji wyłącznej (art. 67 ust. 5).

Umowa w formie pisemnej to umowa w formie dokumentu opatrzonego własnoręcznymi podpisami stron (art. 78 § 1 kodeksu cywilnego), wystarczająca jest także wymiana dokumentów obejmujących oświadczenia każdej ze stron, podpisanych przez tę stronę. Wymóg formy pisemnej spełnia także oświadczenie złożone w formie elektronicznej opatrzone bezpiecznymi podpisami elektronicznymi, weryfikowanymi przy pomocy ważnego kwalifikowanego certyfikatu (art. 78 § 2 k.c.).

Zachowanie formy pisemnej konieczne jest do:

– zawarcia umowy;

– uzupełnienia lub zmiany umowy (art. 77 § 1 k.c.).

Natomiast rozwiązanie umowy za zgodą obu stron, odstąpienie od umowy, albo jej wypowiedzenie powinno zostać stwierdzone pismem (art. 77 § 2 k.c.). Oznacza to, że nie muszą koniecznie zostać dokonane w formie pisemnej, wystarczy że fakt rozwiązania umowy będzie potwierdzony w pisemnym dokumencie, który może pochodzić np. tylko od jednej ze stron, może też być dokumentem stworzonym później. Ponadto forma pisemna jest w tym przypadku zastrzeżona jedynie dla celów dowodowych.

Sporządzona w formie pisemnej umowa powinna zawierać wszelkie elementy istotne, czyli co najmniej:

– wyraźne postanowienie o przeniesieniu praw autorskich lub udzieleniu licencji wyłącznej;

– strony umowy;

– utwór/utwory, których dotyczy umowa;

– pola eksploatacji, na których dokonane zostanie przeniesienie, albo udzielona licencja;

– wynagrodzenie, albo podstawy do jego ustalenia;

– ograniczenia terytorialne i czasowe (w przypadku umowy licencyjnej);

– wyłączenie możliwości dalszego rozporządzania utworem (umowa przenosząca autorskie prawa majątkowe); możliwość udzielania sublicencji (umowy licencyjne);

– sposób korzystania z utworu (jeśli umowa ma przewidywać ograniczenia w możliwości korzystania o innym charakterze niż pola eksploatacji);

– zobowiązanie nabywcy/licencjobiorcy do eksploatowania utworu.

Licencja niewyłączna

Licencja niewyłączna może zostać udzielona w dowolnej formie ‒ nawet w formie ustnej, pod warunkiem ustalenia wszelkich elementów istotnych umowy. W szczególności więc jednoznaczna między stronami powinna być kwestia pól eksploatacji, ograniczeń czasowych, czy też wysokości wynagrodzenia.

Na gruncie licencji pozbawionych pisemnego potwierdzenia najłatwiej o spory i nieporozumienia, dlatego warto zawsze zadbać o jakieś potwierdzenie umówionych warunków – nie musi mieć ono formy pisemnego dokumentu, w większości wypadków zupełnie wystarczający może się okazać np. zwykły e-mail. Takie potwierdzenie warunków jest ważne przede wszystkim dla korzystającego – nie posiadając takiego potwierdzenia zawsze jest narażony na zarzut, że korzystając z utworu narusza prawa autorskie twórcy. Bez jednoznacznego ustalenia warunków obrona przed takimi roszczeniami jest dość trudna. Z drugiej strony potwierdzenie warunków licencji jest też ważne dla twórcy – pozwala bowiem na jednoznaczne określenie, w jakim zakresie licencjobiorca może korzystać z utworu; jest też istotne, jeśli licencja jest udzielana odpłatnie.

Licencja niewyłączna

Licencja niewyłączna do trzecia z podstawowych form dysponowania prawami do utworu. W odróżnieniu od zarówno przeniesienia autorskich praw majątkowych, jak i licencji wyłącznej, licencja niewyłączna w stosunkowo najmniejszym stopniu ogranicza prawa twórcy lub innego podmiotu uprawnionego. Podobnie jak licencja wyłączna ma ona charakter obligacyjny – autorskie prawa majątkowe pozostają przy twórcy (albo innej osobie uprawnionej), a licencjobiorca uzyskuje prawo do korzystania z utworu na określonych polach eksploatacji.

W odróżnieniu jednak od licencji wyłącznej, udzielenie przez twórcę licencji niewyłącznej, nie pozbawia go uprawnienia do udzielania licencji w tym samym zakresie także innym osobom, nie pozbawia go też prawa do samodzielnego korzystania z utworu w zakresie objętym licencją.

Jakie są główne cechy licencji niewyłącznej?

1) Podobnie jak w przypadku licencji wyłącznej nie dochodzi do przeniesienia autorskich praw majątkowych – podmiotem praw pozostaje licencjodawca, licencjobiorca nabywa prawo (skuteczne wobec licencjodawcy) do korzystania z utworu na określonych w umowie licencyjnej polach eksploatacji. W odróżnieniu od licencji wyłącznej prawo do nie ma charakteru wyłącznego, a licencjodawca może korzystać z utworu na tym samych polach eksploatacji – zarówno samodzielnie, jak i udzielając licencji innym osobom. Licencja niewyłączna może zostać udzielona zarówno przez samego twórcę, jak i przez osobę, która nabyła od niego autorskie prawa majątkowe. Licencji niewyłącznej może także udzielić licencjobiorca (wyłączny lub niewyłączny), w granicach posiadanej przez siebie licencji, pod warunkiem, że warunki udzielonej mu licencji mu na to pozwalają.

2) Licencja niewyłączna może zostać udzielona w dowolnej formie, jednakże obejmuje ona jedynie pola eksploatacji wyraźnie wymienione w umowie ustanawiającej licencję niewyłączną (art. 41 ust. 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Oznacza to, że licencja niewyłączna może zostać udzielona nawet ustnie – niemniej w praktyce w takim przypadku mogą się pojawić wątpliwości co do tego, jakich pól eksploatacji dotyczy.

3) W przypadku, gdy umowa nie określa w sposób jednoznaczny, że dochodzi do przeniesienia autorskich praw majątkowych (art. 65 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych), oraz że licencja ma charakter wyłączny (art. 67 ust. 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych) – uznaje się, że została udzielona licencja niewyłączna.

4) Licencja jest ograniczona w zakresie miejsca korzystania z utworu – oba te elementy powinny zostać określone w umowie (art. 67 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych) – umowa może ograniczać licencję do terytorium Polski, albo innego kraju, Europy, całego świata, w każdym wypadku powinno to jednak zostać wyraźnie określone.

5) Podobnie jak w przypadku przeniesienia autorskich praw majątkowych co do zasady za udzielenie licencji należne jest twórcy wynagrodzenie (odrębne za korzystanie z utworu na każdym polu eksploatacji) – chyba, że umowa stanowi inaczej (art. 43 i 45 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

6) Licencja powinna określać czas, na jaki została udzielona – może zostać udzielona na czas oznaczony lub nieoznaczony (art. 67 ust. 1 i 68 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

7) Umowa licencji udzielona na czas nieoznaczony może zostać wypowiedziana przez twórcę. Okresy wypowiedzenia mogą zostać określone w umowie, jeśli jednak nie zostały sprecyzowane, licencję można wypowiedzieć na rok naprzód na koniec roku kalendarzowego. Należy też pamiętać, że licencja udzielona na czas oznaczony jest – po upływie 5 lat – uważana za udzieloną na czas nieoznaczony i również może zostać wypowiedziana (mimo że formalnie jest udzielona na czas oznaczony).

Post Navigation